Europa Włochy

Weekend w Neapolu

-
27 marca 2017

„To chyba nie był dobry pomysł na kierunek podróży z małymi dziećmi” – przemknęło mi przez myśl. Własnie wysiedliśmy z zatłoczonego autobusu na stacji Garibaldi. Po drodze kierowca  o mało co nie potrącił kilku pieszych na pasach i był bliski spowodowania paru kraks. W powietrzu czuć było spaliny, zewsząd dobiegał hałas używanych na potęgę klaksonów. Południowe słońce obnażało brudne chodniki i poszarzałe zaniedbane kamienice. Przy całej ogromnej sympatii do Włoch, Neapol zdawał nam się tego pierwszego dnia przytłaczającym miejscem. Potrzebny był czas by się przyzwyczaić i zmyć to niekorzystne wrażenie. Niespieszne zwiedzanie potrzebne było również ze względu na małą Alicję i jej potrzeby. Kończyło się na tym, że na mieście spędzaliśmy całe dnie.

Ludzie i bezpieczeństwo

Włosi jakich do tej pory spotykaliśmy byli zawsze energetyczni i kontaktowi. Te doświadczenia miały się jednak nijak do Neapolitańczyków – wyjątkowo temperamentnych, hałaśliwych i jeszcze bardziej chętnych do rozmowy. Dziesiątki razy słyszeliśmy komplementy: „Che belle bambine!”. Przydała się nasza znajomość włoskiego, dzięki której nie kończyło się jedynie na wymianie uprzejmości.

Neapol nie cieszy się dobrą sławą jeśli chodzi o przestępczość. Któż nie słyszał o słynnej neapolitańskiej mafii (camorra), z którą wciąż się do końca nie rozprawiono. A jednak w wielu rankingach Neapol wcale nie wypada gorzej pod względem ilości przestępstw niż Mediolan czy Rzym. Nad bezpieczeństwem w Neapolu czuwały służby mundurowe, najliczniejsze w okolicach placów, dworców czy głównych ulic.
Być może w Neapolu część mieszkańców nadal tkwi w siatce powiązań przestępczych, nas spotykała z ich strony jedynie życzliwość i uśmiech. Omijanie z daleka ciemnych zaułków, unikanie spacerów po zmroku, a także szczególna uważność na kieszonkowców powinny wystarczyć, by nie spotkała nas żadna niemiła przygoda. Chyba, że będzie to niespodzianka w postaci niespodziewanego strajku komunikacji miejskiej kiedy akurat wybieramy się na lotnisko.

Zwiedzanie z dziećmi

Już od dawna nie zaliczamy wszystkich zabytków z przewodnika. Eksplorując Neapol i okolice z (prawie) czterolatką i niemowlakiem dotarliśmy zaledwie do części polecanych miejsc. Te wzbudzające nasze największe zainteresowanie wybieraliśmy dzień wcześniej uwzględniając przerwy na pyszną kawę, jedyną w swoim rodzaju pizzę czy też bezkonkurencyjne lody.

Po mieście można sprawnie poruszać się metrem. Główne atrakcje są stosunkowo blisko siebie więc równie dobrze dotrzeć do nich pieszo. Wszędzie można dostać się wózkiem. Nasz – typ miejski, trochę ucierpiał na wybrukowanych uliczkach. Nie na każdej stacji metra jest możliwość skorzystania z windy.

Co zobaczyć w Neapolu?

Odpowiedzią na to pytanie niech będzie garść inspiracji w fotograficznym ujęciu.

Główny hol Pałacu Królewskiego

Teatr w Pałacu Królewskim

Tańce w Pałacu Królewskim

Promenada w dzielnicy Lungomare

Lungomare

Lungomare

Na Castel dell’Ovo

Zatoka Neapolitańska i Wezuwiusz w tle

Piazza del Plebiscito

Piazza del Plebiscito

 

Katedra

Katedra

Warto po prostu pokręcić się po uliczkach ścisłego centrum miasta

 

Kiedy zgiełk Neapolu staje się nie do zniesienia wystarczy wsiąść do pociągu i uciec z miasta. Na przykład do innego miasta z niezwykłą historią. O tym w kolejnym wpisie.


Informacje praktyczne:

  • Do Neapolu można łatwo i tanio dolecieć z Katowic i Warszawy (Wizzair) lub Krakowa (Easy Jet). W listopadzie Ryanair uruchamia połączenia z Krakowa, Wrocławia, Modlina oraz Gdańska.
  • Z lotniska do miasta (Garibaldi i Molo Beverello) można dojechać Alibusem za 4€. Na tym samym bilecie można przesiąść się na inny autobus, bądź metro; bilet jest ważny przez 90 minut.
    Do miasta można dojechać też wolniejszym autobusem komunikacji miejskiej za 1€ (np. 182), jednak rozkład jazdy i przystanków jest trudniejszy do rozpracowania.
  • Przejazd taksówką pomiędzy centrum miasta, a lotniskiem powinien zamknąć się w kwocie 10-12€.
  • Z komunikacji miejskiej dzieci do lat 6 korzystają za darmo.
  • Jeśli planujesz zwiedzanie co najmniej dwóch zabytków / muzeów oraz intensywne korzystanie z transportu publicznego, dobrym rozwiązaniem może okazać się zakup karty Campania artecard. 3-dniowa karta za €32, na którą my się zdecydowaliśmy, zezwala na wejście do dwóch atrakcji w pakiecie (w tym Pompeje za €13) oraz gwarantuje zniżkę do 50% na kolejne wejścia. Karta jest jednocześnie biletem na komunikację miejską, w tym metro oraz regionalną kolej Circumvesuviana.
  • W Neapolu spaliśmy w mieszkaniu w centrum miasta, w okolicach Muzeum Archeologicznego. Skorzystaliśmy z oferty portalu Airbnb.

 

Tagi
POWIĄZANE WPISY
Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Wpisy wg daty
Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb

Newsletter

Znajdziesz nas również na: