Oman Świat

Oman – tropem żółwi, fortów i wadi

-
12 kwietnia 2015

Jeśli ktoś ma wątpliwości co do tego, czy w Omanie można pogodzić intensywne zwiedzanie z rozrywką dla dwuletniego podróżnika to odpowiedź brzmi… tak! Chyba każdy maluch-odkrywca lubi się wspinać, pluskać w wodzie, kopać w piachu, bawić się w chowanego czy też poznawać ciekawe zwierzaki. W Omanie nie trzeba w szczególnie się wysilać by taką zabawę umożliwić. I chociaż na miejscu nie brakuje przyzwoitych placów zabaw, to nauczeni doświadczeniem doskonale wiemy, że najlepsza zabawa czeka właśnie z dala od takich zaaranżowanych atrakcji.

Wadi

Weźmy na przykład Wadi. Wąwozy pustynne, w których można przebierać w zależności od tego, ile czasu mamy na zwiedzanie oraz jakimi środkami (głównie transportu) dysponujemy.

 

Niestety w czasie naszego pobytu prędko okazało się, że wynajęty przez nas miejski sedan nie wystarczy by do wielu z nich dotrzeć. Przy większym wzniesieniu silnik zaczynał wyć jakby zaraz miał wyskoczyć spod maski. Postanowiliśmy więc trzymać się tych wąwozów, które nie wymagają od niego zbytniego wysiłku i tym samym uniknąć ryzyka awarii zatrzymującej nas w jednym miejscu na dłużej. Do niektórych Wadi nie dotarliśmy z przyczyn czysto meteorologicznych. Lepiej nie zapuszczać się w góry, gdy zanosi się na deszcz. Wadi w czasie opadów zamieniają się w rwące głębokie rzeki niosące swym wartkim nurtem napotkane po drodze głazy, a nieodpowiednio zaparkowany samochód może przykryć góra kamieni.

Na szczęście są też wadi łatwo dostępne, takie jak Wadi Bani Khalid. Do lazurowych jeziorek otoczonych palmami można dotrzeć wąską ścieżką, pośrodku której biegnie wąski kanał nawadniający. Zabawne było dla Mai balansowanie nad nim (od czasu do czasu mocząc jednak trochę nóżki) a później wspinaczka na wieżyczkę, skąd można było podziwiać śmiałków skaczących ze skał do wody.

Z łatwością dotarliśmy również do Wadi Shab – jednej z najpiękniejszych i najpopularniejszych dolin w Omanie. Najpierw skromną drewnianą łódką dostaliśmy się na drugi brzeg jeziora, gdzie tak naprawdę rozpoczyna się szlak prowadzący do serca Wadi. Trasa nie jest dokładnie oznaczona więc często trzeba samemu ją sobie wyznaczać pomiędzy kamieniami, głazami i urwiskami.

 

 

Po drodze można spotkań niejednego… osła, a ponieważ Maja z każdym zwierzakiem musi się odpowiednio przywitać i przedstawić, nieuniknione były przy nich dłuższe postoje. Po siedzeniu w nosidle nastał również czas na samodzielne kroczenie i wspinaczkę po mniejszych i większych kamieniach. Tym samym wycieczka trwała nieco dłużej, ale w końcu dotarliśmy do płytkiego jeziorka o krystalicznie czystej wodzie, gdzie Maja w radością oddawała się pluskaniu.

 

Forty i zamki

Na zabawę w chowanego nie ma z kolei lepszego miejsca niż Omańskie forty i zamki obronne, które wyglądają jak z arabskiej bajki. Nietrudno je znaleźć. Rozsiane po całym kraju i zwykle górujące nad miastem są dzisiaj jedną z głównych atrakcji turystycznych kraju.

Jednak choć mogą wyglądać podobnie, każdy z nich posiada inny układ i stanowi swoisty labirynt izb i zakamarków. To doskonałe miejsca na dziecięce kryjówki! Na dodatek turystów w takich miejscach z przysłowiową świecą szukać (no może poza wycieczkami szkolnymi), więc można bawić się i biegać do woli.

Żółwie – Ras al Jinz

Oman może również poszczycić się tym, że jego plaże szczególnie upodobały sobie żółwie. W rezerwacie Ras-Al-Jinz można obserwować żółwie podczas wycieczki z przewodnikiem, w jednej z dwóch opcji – nocną i wczesnoporannej. My wybraliśmy opcję nocną. Maja dzielnie wytrzymała do końca wycieczki podekscytowana perspektywą spotkania z ogromnym żółwiem. Niemniej entuzjastycznie zareagowała na widok małego żółwika przedzierającego się przez piasek w kierunku morza. Podczas wycieczki nie można robić zdjęć ani używać żadnego źródła światła, by nie zmylić młodych żółwi podążających w kierunku najjaśniejszego punktu (tj. odbicia gwiazd/księżyca w morzu). Na plażę poszliśmy jeszcze rano, ale po żółwiej wizycie pozostały już jedynie ślady, ogromne dziury oraz opustoszałe skorupki jaj. Mai to jednak nie przeszkadzało. Zabawa w dużej (pustej) piaskownicy nawet bez żółwi może być przednia!

 

Plaża w Al-Ashkharah


Informacje praktyczne o Omanie znajdziesz tutaj.

Jeśli spodobał Ci się wpis, będziemy wdzięczni za udostępnienie go znajomym. Zachęcamy również do zapisania się do newslettera (po prawej) i dołączenia do naszej strony na Facebooku. Dzięki!

Tagi
POWIĄZANE WPISY
4 komentarze
  1. Odpowiedz

    Jolkafasolka Jolkafasolka Jolkafasolka

    12 września 2015

    Super ,bardzo przydatne informacje.My wybieramy się w październiku
    trochę przez przypadek (mieliśmy lecieć na Filipiny)ale nie żałujemy

  2. Odpowiedz

    Agnieszka

    1 listopada 2015

    Cześć. Mam pytanie o ten Wadi Shab. Będę w Muscat a widzę, że to około 1,5 h drogi z Muscat. Czy trudno dojechać do niego jest jakoś widoczny z drogi. No i czy tam stoją jakieś łódki żeby się przeprawić do tego kanionu i jak z powrotem. Ile mniej wiecej czasu trzeba liczyć na zwiedzenie tego miejsca?

    • Odpowiedz

      Łukasz Kasperek

      2 listopada 2015

      Cześć Agnieszka, do Wadi Shab jechaliśmy z południa, z Sur, a stamtąd do Maskatu. Drogi w Omanie są bardzo dobrze oznaczone, Wadi Shab nie jest wyjątkiem i trafisz do niego bez problemu. Na miejscu czekają łódki, za parę groszy przeprawisz się przez wodę, a w drodze powrotnej też Cię wypatrzy któryś z przewoźników. Myślę, że spędziliśmy tam ok. 3-4 godziny, ale doszliśmy tylko do początku głębszej wody. Dalej jest podobno jeszcze piękniej, ale kilka odcinków kanionu trzeba przepłynąć.

Zostaw komentarz:

Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Kategorie

Newsletter

Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 138zł na pierwszy nocleg z Airbnb