Ekwador Kolumbia

W poszukiwaniu Świąt Bożego Narodzenia 2017

-
23 grudnia 2017

Od dwóch miesięcy jesteśmy w drodze. Średnio co kilka dni pakujemy plecak i przenosimy się w nowe miejsce. Nasze myśli pochłania szukanie przystępnych cenowo połączeń autobusowych, lotniczych i noclegów. Nawet podróż bez biletu powrotnego w kieszeni nie zawsze jest całkiem spontaniczna i wymaga czasu poświęconego na planowanie. W tym roku nie czuliśmy więc zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia… Ale przypominały nam o tym co krok świąteczne iluminacje miast Ameryki Południowej, choinki, bożonarodzeniowe szopki i wesoła przedświąteczna atmosfera i towarzyszące jej imprezy. Te Święta będą z pewnością inne niż te, do których przywykliśmy.

 

Podobnie jak u nas, Święta zagościły w sklepach już w listopadzie. Quito, Ekwador.

 

Sprzedawcy uliczni na Santa Cruz, Galapagos, Ekwador

Isla Isabela, Galapagos

Na Galapagos w bożonarodzeniowej szopce nie może zabraknąć żółwia.

Procesja na Isla Isabela, Galapagos

 

Trochę tęsknimy za polskimi Świętami, tradycyjnymi potrawami i spotkaniami z najbliższymi. W końcu po raz pierwszy będziemy wówczas poza domem. Mimo tego jednak z pewnością nie będą to smutne święta. Bo zarówno w Ekwadorze, nawet na wyspach Galapagos, jak i Kolumbii oczekiwanie na Boże Narodzenie jest czasem niezwykle radosnym, kolorowym i roztańczonym. A to dopiero zapowiedź imprez, które nabiorą rozpędu na początku stycznia.

 

Tłumy na 7. Alei. Bogota, Kolumbia.

Plaza de Bolivar, Bogota, Kolumbia.

Przedświąteczny pokaz świateł. Plaza de Bolivar, Bogota.

 

Mało brakowało, a podobnie jak Kevin, który z pewnością znów zagości w polskiej telewizji na Święta, zostalibyśmy w tym szczególnym czasie sami, we czwórkę. Na kilka dni przed Wigilią nie było już miejsc w autobusach z Bogoty na zachód, dokąd chcieliśmy pojechać, a ceny połączeń lotniczych, jak można było się spodziewać, poszybowały w górę. Stanie w kolejkach na terminalu autobusowym, by znaleźć jakąkolwiek opcję przejazdu okazało się stratą czasu. A na dodatek nasi gospodarze z Couchsurfingu wkrótce wyjeżdżali, by spotkać się z rodziną zostawiając nam do dyspozycji puste mieszkanie. Na szczęście jakimś cudem udało się znaleźć ostatnie miejsca w autobusie do Manizales, gdzie znów dzięki Couchsurfingowi spędzimy czas z miejscową rodziną. Kasperki nie zostaną więc na Święta sami! Choć z dala od naszych bliskich, zapowiada się, że Święta będą na swój sposób wyjątkowe.

I właśnie szczególnych i niezapomnianych, a przede wszystkim spokojnych Świąt w otoczeniu najbliższych życzymy Wam wszystkim!

 

San Cristobal, Galapagos, 2017

Bogota, 2017

Tagi