Europa Świat

Podsumowanie roku 2017

-
7 stycznia 2018

W 2017 roku nie mogliśmy już dłużej czekać. Przez parę ostatnich lat priorytetem dla nas było zbieranie środków, zawodowe przesunięcia, w końcu kreślenie planu realizacji naszego największego dotąd podróżniczego marzenia. I udało się – długi wyjazd, kilka miesięcy z dala od wszystkiego, co sprawia, że gdzieś gonimy, wciąż trwa. Wiemy już, że nie dojedziemy tam, gdzie początkowo zamierzaliśmy, ale właśnie o spontaniczność i poddanie się temu, co przyniosą rozmowy, spotkania i zdarzenia chodziło. Rok 2017 możemy śmiało określić czasem spełnionych marzeń, z których niektóre przyszły zupełnie niespodziewanie.

Iran

Jest styczeń 2017. Przypadkiem trafiamy na promocję lotniczą z Pragi do Teheranu. Nie musimy się długo namyślać, bo pomysł na Iran kiełkował w naszych głowach już od kilku lat. Następnego dnia mamy już kupione bilety, a w maju zaczynamy niesamowitą miesięczną irańską przygodę. W tym czasie miejsca zupełnie tracą znaczenie, bo spotkania z Irańczykami przynoszą nam najlepsze wspomnienia. Jesteśmy zaskoczeni tym, jak wiele dobrego nas spotyka i jak wielu serdecznych przyjaciół zyskujemy w krótkim czasie. Dzięki Couchsurfingowi wchodzimy głębiej w irańską rzeczywistość niż eksponuje islamski reżim lub opisują powszechnie media. W czterech ścianach irańskich domów spotyka nas niewymownie wiele serdeczności.

 

Klikając tutaj znajdziesz wpisy dotyczące Iranu.

 

Krótsze wyjazdy – Europa

W 2017 roku nie zabrakło również wyjazdów bliższych. Rodzinne spotkania ściągnęły nas jak co roku do Niemiec i francuskiej Oksytanii, która przyćmiła swoją naturalnością Lazurowe Wybrzeże.

Łapiąc lotnicze promocje polecieliśmy na najlepszą pizzę i lody do Neapolu. Z kolei na czeskie Morawy wybraliśmy się samochodem odwiedzając znajomych z Couchsurfingu. Następnym razem z pewnością zabierzemy tam rowery!

Droga pod wiaduktem Millau, Francja.

Wąwóz rzeki Tarn, Francja.

Czeskie Morawy

Pompeje - Gdzie są Kasperki

Pompeje

Neapol

A Polska?

Trzeba przyznać, że podróże po Polsce w 2017 roku bardzo zaniedbaliśmy.  Jeździliśmy wprawdzie po naszym Śląsku, kilka razy byliśmy w Beskidach, ale jakimś cudem na dalszy wyjazd w Polskę się nie zdecydowaliśmy. Oby w Nowym Roku udało się nadrobić zaległości, bo pomysłów na zagospodarowanie wolnych weekendów jest całkiem sporo!

Długa podróż

Październik 2017. Na dwa tygodnie przed wyjazdem wciąż jesteśmy „w proszku”. Na dwa dni przed wylotem do Madrytu pakujemy plecak i nosidło turystyczne, Maja upycha swoje drobiazgi w swoim bagażu podręcznym. Na ten moment wiemy jedynie, że naszą kilkumiesięczną podróż zaczniemy w Urugwaju. I mamy bilet tylko w jedną stronę.

Wkrótce odkrywamy, że z naszą długą podróżą bez planu jest zasadniczy „problem”. Spotkania z miejscowymi, rozmowy po hiszpańsku, który okazał się kluczem by przełamać początkowe bariery, przynosiły coraz więcej pomysłów na to, gdzie dalej jechać. Z Urugwaju lecimy do Santiago de Chile, by stamtąd polecieć na Wyspę Wielkanocną, gdzie Alicja postawiła swoje pierwsze kroki! [artykuły w przygotowaniu]. Zanim to jednak nastąpi będziemy kalkulować, czy aby spełnienie tego marzenia nie zrujnuje naszego budżetu.

Ekwadoru długo nie braliśmy pod uwagę. Pomysł na ten kierunek urodził się krótko przed kilkumiesięcznym wyjazdem. I okazał się strzałem w dziesiątkę, bo zgodnie z przeczytanymi i usłyszanymi relacjami ma wszystko, czego złakniony podróżnik może szukać. Od dżungli, małych wiosek zdanych całkowicie na przychylność natury, po wielkie miasta, wulkany z ośnieżonym szczytem i zielone wzgórza poprzecinane dziesiątkami wodospadów. Ma też Wyspy Galapagos, na których człowiek może poczuć się najwyżej gościem w królestwie rzadkich gatunków zwierząt i roślin.

[Wpisy z Ekwadoru i Galapagos w przygotowaniu]

 

Mindo, Ekwador

Tortuga Bay, Santa Cruz, Galapagos

San Gregorio de Polanco, Urugwaj

Pierwsze kroki Alicji na Wyspie Wielkanocnej

 

Święta Bożego Narodzenia i ostatni wieczór roku spędziliśmy w Kolumbii, na kawowym szlaku. Do chwili pisania tego artykułu krążymy w okolicach dziesiątek plantacji kawy z kolumbijskiej „zona cafetera”.

Kolejne rozdziały naszej długiej podróży zostaną dopiero napisane. Przygoda trwa!

 

Spotkania podróżnicze

Wiele satysfakcji i zwykłej przyjemności przyniosły nam pierwsze spotkania podróżnicze, w czasie których mogliśmy osobiście opowiedzieć o naszych podróżach.

Z widowni przenieśliśmy się na scenę również podczas Festiwalu Górskiego „Pod górę” w Łaziskach Górnych. Na własnym przykładzie konfrontowaliśmy powszechne stereotypy na temat rodzinnego podróżowania z rzeczywistością.

Na festiwalu „Pod Górę” w Łaziskach Górnych.
Fot. Adam Łudzeń

 

Podróże w domu – Couchsurfing

Couchsurfing nie przestał być ważną częścią naszych podróży. Kiedy tylko jesteśmy w domu z chęcią przyjmujemy gości. W ubiegłym roku gościliśmy podróżników ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii i Niemiec.

Z Matheusem z Brazylii

Rok 2017 w liczbach

  • 24 loty – 46000 kilometrów
  • Niezliczone kilometry samochodem, autobusami, statkami…
  • 9 krajów na 3 kontynentach
  • 139 dni w podróży

Mapa lotów w 2017 roku. Źródło: my.flightradar24.com

A co w 2018?

Po pierwsze powrót do domu z długiej podróży. Na początek wystarczy. Doświadczenie pokazało nam bowiem, że od jakiegoś czasu dokładne planowanie odległych czasowo wyjazdów nie jest naszą najlepszą stroną. Niech rządzi spontaniczność i pozytywne sploty okoliczności!

 

A Ty jakie masz plany bądź marzenia do spełnienia w roku 2018? 🙂 Napisz w komentarzu.

 


 

Jeśli jeszcze nie subskrybujesz naszych wpisów, zachęcamy do zapisania się. Będziesz otrzymywać od nas listy z podróży (niepublikowane nigdzie indziej) oraz powiadomienia o nowych wpisach na blogu.

I co najważniejsze, niezależnie od algorytmów mediów społecznościowych decydujących co i kiedy zobaczysz – zajrzysz do nas kiedy masz na to czas i ochotę, wiadomość będzie czekać w skrzynce. (Zero spamu, też go nienawidzimy).  To jak, do usłyszenia? 😉

 

 

Tagi
POWIĄZANE WPISY