Praktycznie Świat

Podróże na etacie – czyli skąd bierzemy tyle urlopu

-
4 lutego 2019

„Skąd wy macie tyle urlopu?!” – to pytanie słyszeliśmy setki razy, równie często jak pytania o kwestie finansowe. No bo niby jak spędzać kilka miesięcy w podróży mając do dyspozycji jedynie 26 dni urlopu?

Tak, oboje pracujemy na pełnym etacie i udaje nam się łączyć podróżniczą pasję z rodziną i pracą zawodową, na tyle, by spędzać co najmniej 7 tygodni w roku na wyjazdach.

2015 – 54 dni w podróży,
2016 – 66 dni,
2017 – 139* dni,
2018 – 98* dni.

*w tym wyjątkowo urlop bezpłatny (punkt 10)

Jeśli spodziewasz się sztuczek prowadzących do otrzymania dodatkowych dni urlopu, musimy Cię rozczarować. Cały sekret tkwi nie w większym wymiarze urlopu, a rozsądnym rozplanowaniu przysługujących dni wolnych. A tych wbrew pozorom nie jest wcale tak mało.

Biorąc pod uwagę 13 dni ustawowo wolnych od pracy oraz weekendy, w roku 2019 mamy do dyspozycji aż 114 dni wolnych. Doliczmy do tego jeszcze 26 dni urlopu i okazuje się, że do zagospodarowania mamy 140 dni – ponad 3 miesiące wolnego. Mało? Bynajmniej! W takim razie jak nimi dysponować, by wystarczyło na więcej niż trzytygodniowe wakacje?

Nie musisz rzucać pracy – korporacje nie takie straszne

Mam wrażenie, że zrobiła się jakaś moda na „rzucanie wszystkiego”, zwłaszcza posady w „korpo”, by podróżować i zwiedzać świat, często z mocno ograniczonym budżetem. Jakkolwiek pięknie by to nie brzmiało, nie podjęlibyśmy takiego ryzyka, by nie mieć pewności zatrudnienia i stabilności finansowej po powrocie, zwłaszcza mając rodzinę na utrzymaniu. Na szczęście tak drastyczne środki zwykle nie są konieczne.

Od kilkunastu lat pracujemy w międzynarodowych korporacjach i mam wrażenie, że to właśnie w dużych firmach jest najłatwiej pogodzić pracę zawodową z zamiłowaniem do podróży, również tych dłuższych. W końcu to znikąd indziej jak z pracy finansujemy nasze podróżnicze marzenia. Oczywiście często wszystkie duże firmy wrzuca się do jednego worka, ale z pewnością są lepsze i gorsze. Zwykle wystarczy otwarcie rozmawiać o swoich osobistych pasjach i planach, zamiast narzekać po kątach jak to ciężko pracować w „korpo”.

Mądrze dysponuj urlopem

Kierujemy się zasadą, że jedynym słusznym sposobem wykorzystania urlopu jest podróż. Na resztę obowiązków czy planów muszą wystarczyć wieczory i weekendy. Oznacza to, że nie wykorzystujemy dni urlopu na „siedzenie w domu”, porządki, zakupy, remont, itd. Kiedy podróżujemy, staramy się wykorzystać dni urlopu do maksimum. Nie poświęcamy urlopu na pakowanie się, to można ogarnąć przez kilka wieczorów. Tak samo z powrotem z urlopu – najczęściej już kolejnego dnia wracamy do pracy,, żłobka i przedszkola, choćby z jetlagiem po zmianie strefy czasowej.

Oczywiście bywają odstępstwa, jak kilka dni wolnego po narodzinach Alicji czy urlop wymuszony sytuacją losową, tj. nieszczęśliwym wypadkiem Asi. Całą resztę skrupulatnie planujemy.

Wykorzystaj weekendy…

Może to tylko dwa dni, ale wystarczająco by wyskoczyć za miasto, nie tylko w kraju. Przy odpowiednio szczęśliwej siatce połączeń lotniczych, można zorganizować nawet weekend na drugim końcu Europy. Ile to razy ruszaliśmy gdzieś zaraz po przedszkolu i pracy w piątek, a wracaliśmy w niedzielę w nocy… Oczywiście to znów kwestia priorytetów i indywidualnej definicji wypoczynku – też lubimy spędzać weekendy w domu czy ze znajomymi.

… i święta

To żadna niespodzianka. Przy 13 dniach ustawowo wolnych od pracy, o przedłużony weekend wcale nie jest trudno. Czasem wystarczy dobrać 2-3 dni wolnego by cieszyć się nawet 9 dniami wolnego.

Dotychczas wręcz unikaliśmy wyjazdów w tak popularnych terminach jak majówka, korzystając z możliwości przesunięcia dni wolnych na inny termin (pracujemy w międzynarodowym środowisku, więc o takie zamiany nie jest specjalnie trudno), co nie zmienia faktu istnienia dodatkowych dni wolnych do wykorzystania.

Urlop macierzyński

Pewnie kojarzycie memy o urlopie macierzyńskim typu: „ten kto nazwał to urlopem musiał być facetem”, „co to w ogóle za urlop” i tym podobne. Kto był czy jest w trakcie takiego urlopu, wie z czym się to wiąże; kto nie był, z pewnością słyszał historie od znajomych jak trudny to okres.

W czasie pierwszego urlopu macierzyńskiego, z 5-miesięczną Mają ruszyliśmy na miesiąc na Bałkany, kilka miesięcy później do Tajlandii, co utwierdziło nas w przekonaniu, że podróże z dzieckiem są możliwe. Podczas drugiego urlopu, z Alicją, było już tylko częściej i dalej 😉

Jednak o ile nie stoją na przeszkodzie względy zdrowotne, tak naprawdę urlop macierzyński to świetny czas na podróże z maleństwem i spędzanie czasu pełną rodziną. To od nas zależy jak spędzimy ten czas, przecież to w końcu „urlop” 😉

Bośnia i Hercegowina (2013)
Tajlandia (2014) – na urlopie macierzyńskim

Przy tej okazji mogą zainteresować Cię wpisy:
Pierwszy lot z niemowlakiem
12 pomysłów na pierwszą daleką podróż z niemowlakiem

Urlop ojcowski

Każdemu świeżo upieczonemu ojcu przysługują dodatkowe 14 dni (kalendarzowe) wolnego. Urlop można wykorzystać od razu w całości lub podzielić na dwie tygodniowe części, nie później niż w momencie ukończenia 2. roku życia dziecka. Czy to nie wystarczająco korzystne warunki, by w połączeniu z urlopem macierzyńskim ruszyć w rodzinną podróż?

Iran (2017)

Dwa dodatkowe dni na opiekę nad dzieckiem

Rodzicom przysługują również dwa dodatkowe dni na opiekę nad dzieckiem (do wykorzystania przez jednego z rodziców lub po 1 dniu dla rodzica) wynikające z art. 188 Kodeksu Pracy. Jeśli tylko spełniony jest warunek, że w tym czasie zajmujemy się dzieckiem, nie ma przeszkód by spędzać ten czas z dzieckiem gdziekolwiek w świecie.

Nadgodziny

Jeśli zdarza Ci się pracować ponad wymiar etatu, zwykle możesz zdecydować czy przepracowane godziny chcesz odebrać w innym dniu czy otrzymać za nie wynagrodzenie. Wielu pracodawców może nawet preferować udzielenie dnia wolnego niż dodatkową wypłatę. Oczywiście podejście do nadgodzin i preferencje ich odbioru to kwestie bardzo indywidualne, jednak niezależnie od tego, warto znać przepisy Kodeksu Pracy. Jak chociażby zapis, że za nadliczbowe godziny przepracowane w dzień wolny przysługuje pełny dzień do odbioru, niezależnie od ilości przepracowanych godzin.

Równoważny czas pracy

Pracownicy niektórych firm, przede wszystkim pracujący w trybie zmianowym, mają możliwość tzw. równoważnego czasu pracy, czyli np. pracy 4 dni w tygodniu po 10 godzin, by cieszyć się trzema dniami wolnego w tygodniu. To kolejny dzień wolny w tygodniu i nowe możliwości dla potencjalnych wyjazdów.

(Jeszcze jakieś 6 lat temu mieliśmy taką możliwość – szkoda, że wówczas nie byliśmy jeszcze tak zaprawieni w wyjazdach. Może Cię to dziwić, ale dopiero po narodzinach Mai zaczęliśmy tak dużo podróżować.)

Urlop bezpłatny / wychowawczy

Na koniec, prawdopodobnie najtrudniejszy typ urlopu – urlop bezpłatny.

Od wielu osób słyszeliśmy, że u nich w pracy to nie byłoby możliwe. Jednocześnie nie znamy nikogo, kto ubiegałby się o taki urlop i go nie otrzymał.

Ciężko mi ocenić jak to naprawdę wygląda w innych firmach, ale jestem przekonany, że wielu z nas ma taką możliwość, jeśli tego naprawdę chce (a nie tylko mówi, że tak się nie da). Kluczowa jest tutaj otwarta rozmowa o własnych planach i marzeniach. Coraz więcej firm szuka pracowników na długie lata i rozumie potrzeby swoich pracowników. No i niewiele jest osób naprawdę niezastąpionych. Przecież każdy pracownik może zniknąć z firmy z maksymalnie trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, może udać się na urlop macierzyński, wychowawczy; sytuacja losowa może zmusić do dłuższej nieobecności. Z kolei urlop bezpłatny jest „bezpieczną”, przewidywalną i tylko tymczasową utratą pracownika. Co więcej, jest duża szansa że taki pracownik wróci do pracy jeszcze bardziej zmotywowany do pracy, naładowawszy baterie na długim urlopie (i będąc w pilnej potrzebie reperowania budżetu!).

 

Na urlop bezpłatny zdecydowaliśmy się, by spełnić nasze marzenie – długą podróż. W październiku 2017 zapakowaliśmy naszą rodzinę w plecaki i ruszyliśmy do Ameryk Południowej i Północnej na 6 miesięcy. Jednak ustalenia z pracodawcą dot. urlopu bezpłatnego zaczęły się grubo ponad rok wcześniej.

Od początku stawialiśmy na szczerą i otwartą komunikację z pracodawcą. O zamiarach długiej podróży wspominaliśmy już dwa lata wcześniej, by wybadać sytuację i uniknąć zaskoczenia. W międzyczasie pojawiła się na świecie Alicja, więc podróż odłożyliśmy o kolejny rok. Kiedy już znaliśmy szacunkowy termin podróży, na pół roku przed wylotem wróciliśmy do rozmów z pracodawcą. Ja musiałem przekazać swoje stanowisko i poniekąd zostawić swoją dotychczasową pracę. Choć po urlopie wracałem do tej samej firmy, to nie miałem pewności, gdzie dokładnie trafię. Rozplanowanie urlopu Asi było łatwiejsze – będąc na urlopie macierzyńskim wystarczyło przedłużyć nieobecność biorąc urlop wychowawczy.

Bacalar, Meksyk (2018)
Wyspa Wielkanocna (2017)
Ekwador (2017)
Galapagos, Ekwador (2017)

 

Warto także pamiętać, że każdemu rodzicowi i tak przysługuje bezpłatny urlop w postaci urlopu wychowawczego, w wymiarze 36 miesięcy, do wykorzystania do momentu ukończenia przez dziecko 6. roku życia. Co bardzo istotne, od kilku lat ten urlop może być wykorzystywany równocześnie przez obojga rodziców, jednak wymiar urlopu nie zwiększa się, tzn. oboje rodziców może przebywać na takim urlopie maksymalnie 18 miesięcy. Zatem zgodnie z prawem pracy, każdy pracujący rodzic może wziąć urlop wychowawczy (urlop bezpłatny), a pracodawca nie może takiego urlopu odmówić. Zdecydowanie stawiamy jednak na szczerą rozmowę z pracodawcą niż walkę na paragrafy.


Masz jakieś swoje sposoby na zarządzanie urlopem? Chcesz się podzielić własnym doświadczeniem? Jesteśmy ciekawi – daj znać w komentarzu.

Jeśli uznajesz wpis za przydatny czy interesujący, udostępnij go proszę znajomym. Zachęcamy również do zapisania się do newslettera poniżej. Możesz nas także znaleźć na Facebooku i Instagramie. Do następnego!

 

 

Tagi
POWIĄZANE WPISY
1 komentarz
  1. Odpowiedz

    marcin

    8 lutego 2019

    Gratuluję nowej pracy. A od siebie dodam, że pracując na etatach 10 lat co roku wyciągaliśmy minimum 30 dni podróży a maksimum prawie 60. Bez zbędnych kombinacji, bawiąc się tylko pulą urlopową weekendami i świętami 🙂

Zostaw komentarz:

Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Kategorie

Newsletter

Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb