Czytelnia

Łukasz Supergan – „Pieszo do irańskich nomadów”

-
8 sierpnia 2016

Czy temat samotnej pieszej wędrówki przez pustkowia można przekuć na interesującą i porywającą historię? Łukasz udowodnił już na przykładzie swojej poprzedniej książki („Pustka wielkich cisz”), że taka relacja może być nie tylko suchą opowieścią, ale wzbudzać ciekawość z każdą kolejną stroną. Kolejną pieszą wędrówkę, irańskim szklakiem, zrelacjonował z jeszcze większą swobodą, szczerością i otwartością.

W najnowszej, ponad 400 stronicowej książce, Łukasz zabiera nas nie tylko w fascynujące i owiane ciszą irańskie pasmo górskie – Zagros. Niemniej ważnym elementem staje się jednak drugie tło. Książka jest polem do podzielenia się wieloma osobistymi spostrzeżeniami autora. Wędrówka jest dla Łukasza okazją do głębokich przemyśleń, retrospekcji, a czasem wręcz samoanalizy. Siła i motywacja przeciwstawione są słabościom i błędom wędrowca. Z godną podziwu odwagą autor dzieli się tym wszystkim z czytelnikiem czyniąc swoją relację intrygującym, chwilami wręcz intymnym pamiętnikiem z drogi.

Oczywiście trzonem książki jest relacja z drogi i spotkań z mieszkańcami Zagrosu. Pomoc których wiele razy wybawiła Łukasza z opresji. Opisy tych wyjątkowych spotkań (nawet jeśli są to przedstawiciele posterunków policji) są znaczącą częścią książki.  Łukasz dobitnie podkreśla, że tamtejsza rzeczywistość nie jest czarno-biała, jednoznaczna i łatwa do zrozumienia. Podobnie jak charaktery i motywacja napotkanych mieszkańców gór, których na tych, wydawać by się mogło nieprzyjaznym ludziom terenach, wcale nie brakuje.

Ambitny plan samotnego przebycia gór Zagros wymaga gotowości na ryzyko. Zagłębiając się jednak w lekturę chwilami zadawałam sobie pytanie, czy nie było ono zbyt duże, czy istnieją jakieś granice i gdzie powinny być zakreślone. Wielokrotnie z opresji ratowali przypadkowo napotkani ludzie, szczęśliwy splot okoliczności lub po prostu zwykły fart.

Zamykając książkę, Łukasz zastanawia się, czy udało mu się osiągnąć założone przed wyprawą cele, poddając to w wątpliwość a częściowo nawet oceniając siebie dosyć krytycznie. Irańska wyprawa była cenną lekcją, która z pewnością nie będzie bez znaczenia w kolejnych samotnych wyprawach. Na przykład w obecnie trwającej wędrówce przez Islandię, którą polecam śledzić na stronie Łukasza – www.lukaszsupergan.com/.

Tagi
POWIĄZANE WPISY
Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Kategorie

Newsletter

Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb