Polska

Pieniny – w poszukiwaniu zimy

-
5 lutego 2016

Tegoroczna zima przypomina bardziej jesień. Postanowiliśmy ruszyć więc w jej poszukiwaniu w góry. Mając do dyspozycji niecałe 48 godzin weekendu, nie chcieliśmy tracić cennego czasu na podróż samochodem. Zresztą w wyższych górskich partiach w sezonie trudno o wolne miejsca w przystępnej cenie. Tymczasem Pieniny mamy na wyciągnięcie ręki, nie są szczególnie popularne zimą, a góry choć dużo niższe niż Tatry,  mają swój niepowtarzalny klimat.

Pieniny-3

Jezioro Czorsztyńskie

Pieniny-4Pieniny-1

Niedzica

Niedzica

Uwaga, straszy!

Uwaga, straszy!

Z tymi duchami to nie żart!

Z tymi duchami to nie żart!

 

Pieniński Czorsztyn, w którego okolice się wybraliśmy, przywitał nas rześkim i chłodnym powietrzem, okoliczności przyrody nadal wskazywały jednak bardziej na jesień niż zimę. Okoliczne wyciągi radzą więc sobie sztucznym naśnieżaniem przeczekując brak opadów. Marne resztki śniegu ostały się jedynie w dobrze zacienionych  górskich zakamarkach. Jednym z nich jest Wąwóz Homole, który właściwie można uznać bardziej za oblodzony niż zaśnieżony. Taka wersja zielonego szlaku najbardziej odpowiadała Mai – ślizgawka była najwidoczniej świetną rozrywką i motywacją, by pokonać całą trasę o własnych siłach. Spacer uwieńczył obiecany bałwan, na miarę zastanych zimowych warunków w Dubantowskiej Dolince.

 

Okolice Czorsztyna

Okolice Czorsztyna

Pieniny-18Pieniny-16

Maja - człowiek aparat

Maja – człowiek aparat

Pieniny-17

Kamienne Księgi w Dubantowskiej Dolince

Kamienne Księgi w Dubantowskiej Dolince

Bałwan na miarę naszych możliwości

Bałwan na miarę naszych możliwości

 

Pienińskie miejscowości poza letnim sezonem turystycznym zdają się zapadać w sen. Cały ruch skupia się wokół wyciągów narciarskich pozostawiając inne atrakcje opustoszałymi. Ma to jednak swoje pozytywne strony – całkiem przyjemnie zwiedzać zamki niedzicki (wraz z sąsiadującą zaporą) oraz czorsztyński będąc jedynymi turystami. Brak klientów przyczynia się również do uśpienia lokalnej branży gastronomicznej, więc eksplorowanie Niedzicy, Czorsztyna czy Krościenka nad Dunajcem w poszukiwaniu obiadu czy choćby kawy kończyło się wycieczką do Szczawnicy, która w porównaniu do pozostałych miejscowości tętni życiem.

 

Często spotykany widok w miasteczkach

Często spotykany widok w miasteczkach

Pijalnia wód mineralnych w Szczawnicy

Pijalnia wód mineralnych w Szczawnicy

Pieniny-11

Dwa łasuchy!

Dwa łasuchy!

 

Pieniny-10Pieniny-23Pieniny-9

Spotkanie z górskim pejzażem zimowym musimy odłożyć na bardziej sprzyjające okoliczności. Na teraz wystarczyć musi widok ośnieżonych tatrzańskich szczytów na horyzoncie. A po bardziej zimowe pejzaże z Pienin zachęcamy do odwiedzenia przepięknej galerii zdjęć u Anity Demianowicz.

 

Tagi
POWIĄZANE WPISY
3 komentarze
  1. Odpowiedz

    Anita

    5 lutego 2016

    Widzę, że wycieczka udana. Piękne zdjęcia gór. I ta Niedzica super wyszła. Na długim czasie robiłeś?
    I widzę, że w Pieninach znów płonęło niebo =D Ja też czekam na zimę znów. Chciałabym gdzieś wybrać się na zimowe foty.

    • Odpowiedz

      Łukasz Kasperek

      5 lutego 2016

      Hej Anita! Dzięki, ale co to za zdjęcia w porównaniu do tego co Ty wyczyniasz! 😉 Niedzica była na długim czasie, tak jest.
      W Pieninach nie udało nam się złapać zimy, jaką sobie wyobrażaliśmy, ale może zrobimy jeszcze jedno podejście 😉

  2. Odpowiedz

    Szczawnica

    14 kwietnia 2016

    Tego roku co prawda raczej nie było zimy w Pieninach, ale za rok na pewno będzie 🙂

Zostaw komentarz: