Malezja Świat

Malezja – informacje praktyczne

-
7 lutego 2017

Wyjazd do Malezji traktowaliśmy poniekąd jako kontynuację naszej podróży do Tajlandii sprzed dwóch lat. Dojechawszy na południe Tajlandii, postanowiliśmy, że kolejnym miejscem w Azji południowo-wschodniej będzie Malezja. Tak też zrobiliśmy, wylatując z Warszawy dokładnie tego samego dnia, co przed dwoma laty do Tajlandii. Poniżej garść informacji praktycznych o podróżowaniu po Malezji, na podstawie naszych 4 tygodni podróży.

Czy warto pojechać do Malezji? Z dzieckiem?

Malezja jest bardzo zróżnicowana i z dużą dozą pewności możemy powiedzieć, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Od nowoczesnych, kosmopolitycznych miast, przez lasy deszczowe i fascynującą przyrodę, po rajskie plaże na wyspach. Malezja jest również mocno zróżnicowana pod kątem kulturowym i religijnym, za sprawą przenikania się świata Malajów, Indusów oraz Chińczyków. Ta mieszanka kulturowa znajduje także odzwierciedlenie w kuchni.

Podróżowanie z dzieckiem po Malezji jest bardzo łatwe, nie napotkaliśmy żadnych szczególnych trudności. Jak to w Azji południowo-wschodniej, mieszkańcy są bardzo pozytywnie nastawieni do dzieci. W naszej ocenie, zarówno Malezja, jak i Tajlandia są doskonałymi miejscami na pierwszą daleką podróż z dzieckiem.

Transport

Do Malezji

Kuala Lumpur znajduje się w siatce połączeń wielu linii lotniczych latających z Polski. Stosunkowo często można znaleźć promocyjne ceny biletów, nawet poniżej 2000zł.

My skorzystaliśmy z promocji Turkish Airlines, płacąc 1500 zł za osobę za bilet powrotny z Warszawy do Kuala Lumpur, z przesiadką w Stambule.

Poruszanie się po Malezji i regionie

Samolotem – po Malezji bardzo tanio można poruszać się samolotami, głównie za sprawą tanich linii lotniczych – Air Asia oraz Malindo Air. Kupując bilety odpowiednio wcześnie, można upolować połączenia nawet za kilka złotych.

Mapka lotów wewnętrznych

Za 7 lotów z Air Asia i Malindo Air (w tym do Brunei oraz Singapuru) zapłaciliśmy ok. 400zł za osobę.

Głównym węzłem przesiadkowym jest oczywiście Kuala Lumpur. W Kuala Lumpur działają 3 lotniska:
– KLIA – Kuala Lumpur International Airport (obsługujące większość międzynarodowych połączeń),
– KLIA2 (obsługujące głównie linie niskokosztowe i loty regionalne),
Subang Skypark (obecnie tylko linie FireFly i niektóre loty Malindo Air).

Większość tanich linii lata na lotnisko KLIA2, należy jednak zwrócić na to uwagę składając połączenia kilku przewoźników i uwzględnić ewentualny czas na zmianę lotniska. Na lotnisku KLIA2 działa wiele restauracji i sklepów, w tym supermarket, a ceny nie odbiegają znacznie od tych na mieście.

Autobusy / minibusy

Autobusem można dojechać praktycznie wszędzie, ale przy równie niskich cenach połączeń lotniczych, na dłuższych relacjach wybieraliśmy jednak samolot. Z autobusu korzystaliśmy jedynie na trasie z Georgetown (Penang) do Cameron Highlands. Bilety bezproblemowo można kupić na dworcach autobusowych lub online na przykład na stronie Easybook.com

W popularnych miejscach turystycznych działa wielu przewoźników oferujących transport minibusami. Jest to opcja szczególnie opłacalna przy większej grupie osób lub przy niestandardowej trasie, nie obsługiwanej przez regularne autobusy. W ten sposób dostaliśmy się z Cameron Highlands do Kuala Besut, skąd popłynęliśmy szybką łodzią (speedboat) na Perhentiany.

Uber

W Kuala Lumpur, na wyspie Penang oraz w Ipoh działa Uber i jest to niezwykle popularny środek transportu w miastach . Korzystaliśmy wielokrotnie (pierwszy raz w Malezji) i zdecydowanie polecamy.

(Uber działa również w Polsce. Jeśli jeszcze nie korzystaliście, a chcecie spróbować, zarejestrujcie się korzystając z naszego polecenia, a otrzymacie 15zł na pierwszy przejazd (po skorzystaniu my otrzymamy tyle samo) – podczas rejestracji wystarczy podać kod promocyjny uberkspr84 )

Wiza

W przypadku pobytu do 90 dni nie ma obowiązku posiadania wizy.

Jedzenie

O Malezji mówi się, że jest rajem dla kulinarnych podróżników i że można tam znaleźć to, co najlepsze w kuchniach indyjskiej i chińskiej. Spodziewaliśmy się niesamowitych smaków, wszechobecnego street foodu, mocno zróżnicowanej kuchni, a jednak według nas pod tym względem Malezja nie przebiła Wietnamu czy Tajlandii. Zaskoczył nas też mocno ograniczony wybór owoców, przynajmniej w porównaniu z Tajlandią, gdzie pyszne owoce można było kupić na dosłownie każdym rogu.

Wśród najbardziej popularnych dań dominują smażony ryż lub makaron podawany na dziesiątki sposobów. Na nieszczęście Asi, smażone dania to była ostatnia rzecz, na którą miała ochotę w ciąży 😉

Najlepsze doznania smakowe dostarczyła restauracja Purple Cane w Kuala Lumpur, w której serwuje się dania na bazie herbaty (!). To nasz malezyjski numer 1, którego nie można przegapić będąc w Kuala Lumpur.

Z przekąsek ulicznych, które zasługują na zanotowanie, to na pewno nasi lemak oraz indyjskie roti canai.

Noclegi

Zatrzymywaliśmy się przede wszystkim w hotelach oraz pensjonatach. Kilkakrotnie korzystaliśmy z Couchsurfingu. Podobno w Malezji dobrze funkcjonuje też serwis Airbnb, ale nie mieliśmy okazji z niego korzystać.

Dla osób skrupulatnie planujących podróż z wyprzedzeniem, poniżej zamieszczamy miejsca, w których się zatrzymywaliśmy.

Pieniądze

Walutą jest ringgit malezyjski (RM), w przeliczeniu warty ok. 90 groszy. Dla uproszczenia przyjęliśmy przelicznik 1RM = 1zł.

Bankomaty są dostępne w wielu miejscach, również w mniejszych miejscowościach. Karty Visa oraz Mastercard są powszechnie akceptowane.

Malezja nie należy do najtańszych krajów w Azji południowo-wschodniej. Ceny są porównywalne do cen w Polsce. Jest wyraźnie drożej w porównaniu z Tajlandią czy Wietnamem, ale jednak taniej niż w większości krajów Europy zachodniej.

Ceny noclegów zaczynają się od 50RM. Przeciętnie wydawaliśmy ok. 100RM (100zł) za 2- lub 3-osobowy pokój w hotelu.

Za danie / przekąskę na ulicy (street food) zapłacimy od 5RM. Za posiłek w restauracji zwykle płaciliśmy w zakresie 20-30RM za osobę.

Ceny artykułów spożywczych oraz kosmetyków – porównywalne z cenami w Polsce. Większość niezbędnych w podróży artykułów można kupić w sklepach sieci 7Eleven oraz licznych supermarketach.

Na całą podróż – 4 tygodnie w Malezji, Singapurze oraz Brunei, dla 3 osób, wydaliśmy ok. 11 tysięcy złotych, wliczając w to wszystkie loty, noclegi oraz wydatki na miejscu.

Telefon / Internet

Z powodu absurdalnie wysokich kosztów roaming, polską kartę SIM najlepiej jest wyłączyć i kupić kartę u lokalnego operatora. My skorzystaliśmy z oferty U mobile i równowartość 50zł wystarczyła nam na miesięczne korzystanie z telefonu oraz mobilnego Internetu.


Wpisy z poszczególnych miejsc z tej podróży znajdziesz korzystając z linków poniżej:

Malezja

Singapur

Brunei


Masę informacji praktycznych z pierwszej ręki znajdziesz także na blogu Zuzy, która mieszka w Kuala Lumpur – Zu in Asia.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania związane z podróżą do Malezji, pisz śmiało w komentarzu albo wiadomości prywatnej. Zachęcamy również do zapisania się do newslettera i śledzenia naszego profilu na Facebooku. Dzięki!

TAG
POWIĄZANE WPISY