Europa Portugalia

Lizbona razy dwa

-
8 stycznia 2016

W Lizbonie byliśmy dotąd dwukrotnie spędzając w stolicy Portugalii w sumie 3 dni. Niestety muszę przyznać, że z pierwszego wyjazdu w 2012 roku pamiętam niewiele… Nazwałam to sobie ciążową amnezją, gdyż właśnie wtedy rozpoczynał się 4. miesiąc ciąży. Czas ówczesnej podróży po Portugalii odtwarzam więc fragmentarycznie, miejsca często kojarzę raczej z zapachami, smakami, a także nudnościami i obezwładniającym uczuciem senności. Można rzec, że stolicę Portugalii odkryłam z większą uwagą i świadomością dopiero w 2015 roku, kiedy odwiedziliśmy miasto po raz pierwszy z Mają. W końcu ona też nic z pierwszej wizyty w Lizbonie nie pamiętała.

Lizbona-1 Lizbona-9

Lizbona – październik 2012

Na początek najstarsza dzielnica Lizbony – Alfama. Spacerując głównymi ulicami i wspinając się na kolejne wzniesienia można podziwiać kolorowe azulejos (tradycyjne portugalskie płytki ceramiczne) pokrywające fasady budynków, żywą kolorystykę drzwi wejściowych, czy też charakterystyczne żółte tramwaje. Wystarczy jednak zejść z tego wydeptanego szlaku i zagłębić się w wąskie uliczki by zobaczyć zakamarki, których raczej turystom się nie zachwala – z szarymi budynkami, brudnymi chodnikami i podejrzanie wyglądającymi miejscowymi. Wyjątkowo zapadła mi wtedy w pamięć niemiła woń unosząca się w dusznym październikowym powietrzu.

Lizbona-8

Katedra Sé

Lizbona-2 Lizbona-4Lizbona-11-2 Lizbona-6 Lizbona-7

Wjeżdżając do nowej części Lizbony (zwanej Oriente) pełnej szklanych biurowców, nowoczesnych budowli, odnosi się wrażenie, że to zupełnie inne miasto. Większość tutejszych budynków to pamiątki po wystawie Expo 1998, której gospodarzem była właśnie Lizbona. Powstała wówczas nad Tagiem cała nowa część stolicy zwana Parkiem Narodów z największym w Europie Oceanarium, imponującym mostem Vasco Da Gama czy kolejką linową.

Lizbona-11-3

Park Narodów w najmłodszej części miasta

Lizbona-17

Warto wybrać się na przedmieścia Lizbony, do dzielnicy Belem. Niegdyś główny port portugalskiego imperium kolonialnego i miejsce skąd sam Vasco da Gama w swoją najsłynniejszą wyprawę, dzisiaj służy głównie jako atrakcja turystyczna. Najlepsze czasy portugalskich odkryć geograficznych i największych odkrywców upamiętnia pomnik ku ich pamięci, charakterystyczna wieża (Torre de Belem) o bajkowym wręcz wyglądzie z nieopodal położonym klasztorem Hieronimitów. (Mnie w tym miejscu z wyjątkową siłą dał o sobie znać ciążowy głód, który w Portugalii najlepiej zaspokajać dorszem lub innymi rybami przygotowywanymi na wiele sposobów.)

Klasztor Hieronimitów w Belém

Klasztor Hieronimitów w Belém

Wieża Belém

Wieża Belém

Most 25. lipca

Most 25. lipca

Pomnik odkrywców

Pomnik odkrywców

Lizbona – październik 2015

W 2015 roku do Lizbony trafiliśmy w drodze powrotnej z Azorów. Czasu na zwiedzanie mieliśmy niewiele – zaledwie 1,5 dnia. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że zwiedzając z Mają będziemy zaliczać więcej przystanków niż podczas poprzedniego pobytu. Jednak dzięki częstszym postojom mieliśmy okazję wpaść do paru dobrych kawiarni bez szczególnego uszczerbku dla naszego „planu” dnia.

Arco da Rua Augusta - lizboński łuk triumfalny

Arco da Rua Augusta – lizboński łuk triumfalny

Zabytkowy budynek poczty

Zabytkowy budynek poczty

Poprzednią lizbońską wycieczkę zakończyliśmy na Praça do Comércio (dzielnica Baixa, najbardziej reprezentacyjna), tym razem od tego właśnie punktu zaczęliśmy zwiedzanie. Prace renowacyjne na placu dobiegły już końca a ich efekt można podziwiać z punktu widokowego na Arco Da Rua Augusta.

Lizbona-26

Praça do Comércio

Lizbona-24

Rua Augusta

Lizbona-25 Lizbona-27

Miejsce poleciło sąsiadujące z placem Centrum Informacji Turystycznej, od którego otrzymaliśmy również zaproszenie na nietypową wycieczkę amfibią Hippo Trip. Pomyśleliśmy, że taka formuła może być dla Mai interesująca – krótka przejażdżka uliczkami Lizbony, a na koniec „zwiedzanie” z poziomu wód Tagu. Maja była jednak innego zdania i postanowiła wykorzystać ten czas na drzemkę (co ma zwyczaj robić w środkach transportu), zasnęła zaledwie kilka minut po starcie.

Lizbona-29

Lizbona-30

Wieża Belem z perspektywy Tagu

Wieża Belem z perspektywy Tagu

Lizbona-32

Lizbona-34

Po przespanej wycieczce Maja z z nową porcją niespożytej energii zwiedzała kolejne lizbońskie place. Późnym popołudniem ruszyliśmy do głównego punktu programu – Oceanarium, gdzie spędziliśmy dobre kilka godzin, podobnie jak przed trzema laty. Bez względu na to czy podróżuje się z dzieckiem, czy bez, do lizbońskiego Oceanarium nie można po prostu wpaść na chwilę. To świetnie przygotowana kopalnia wiedzy, dla każdego miłośnika oceanicznej flory i fauny, niezależnie od wieku. To zdecydowanie najlepsze oceanarium, w jakim do tej pory byliśmy (tak, wiem, nie byliśmy jeszcze w Singapurze).

Lizbona-40 Lizbona-39

Lizbona-20 Lizbona-36 Lizbona-18

Lizbona-22

Shell-hell – Ekspozycja z nakrętek symbolizująca śmieci zatruwające wody

Lizbona-23

Lizbona-41 Lizbona-42

Lizbona nie była miejscem, które od razu polubiliśmy. Być może dlatego, że w 2012 zamykała podróż po Portugalii, podczas której kilka innych miast (Porto czy Evora)swoim urokiem przyćmiewało portugalską stolicę. Być może również dlatego, że czasem trzeba więcej czasu, by coś tak naprawdę polubić. Teraz już jesteśmy pewni, że Lizbonę chcemy odwiedzić po raz trzeci i zostać nieco dłużej, bo na wiele ciekawych miejsc po prostu nie wystarczyło czasu i pozostaje spory niedosyt.

Lizbona-10 Lizbona-21 Lizbona-35


Informacje praktyczne

Do Portugalii często można znaleźć bilety już za 300zł w dwie strony (bywa taniej), z wielu polskich lotnisk (z przesiadką), w tym bezpośrednie połączenie Wizzaira z Warszawy do Lizbony.

Po mieście bardzo wygodnie porusza się metrem, którym również można dojechać na lotnisko. Mapę sieci transportu publicznego znajdziecie tutaj.

Pojedynczy przejazd metrem: 1,40€
Bilet całodobowy na metro/tramwaj/autobus: 6€

Wstęp do Oceanarium: 15€ (dzieci do lat 3 za darmo)

Noclegi: Couchsurfing. Bez opłat.


Będzie nam miło jeśli podzielisz się swoją opinią w komentarzu. Zachęcamy też do subskrypcji wpisów przez email i podzielenia się linkiem ze znajomymi. Dzięki! 😉

Tagi

20 stycznia 2016

POWIĄZANE WPISY
  • Sama chętnie bym odwiedziła … po raz pierwszy niestety. Ale w planach jest 🙂 I już wiem co cieszyłoby moje dziewczynki – oceanarium i oczywiście ta amfibia. Życzymy wieeeluuuuuuuu wspaniałych, wspólnych podróży!

Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Wpisy wg daty
Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb

Newsletter

Znajdziesz nas również na: