Kuba Świat

Kuba na (spokojne) dwa tygodnie

-
26 czerwca 2018

Kuby nie było w planie. Do Europy mieliśmy wracać z Ameryki Środkowej, ale po drodze plan się zmienił i z Meksyku lecieliśmy do Hawany skąd możliwości powrotu było o wiele tańsze. Kuba zastała nas nieprzygotowanych i nieco już zmęczonych długą podróżą. Ku naszemu zaskoczeniu już od pierwszych dni  tchnęła nową energię w kilkumiesięczną drogę po obu Amerykach.

Czy 14 dni na Kubę wystarczy? Dla nas ten czas okazał się za krótki.  Już dawno odrzuciliśmy zwiedzanie z rozpisanym co do minuty planem, zamiast tego podróżujemy wolniej, ale uważniej i bardziej spontanicznie. Na Kubie tempo dodatkowo zwalnia z uwagi na dostępne środki transportu i konieczność pokonywania sporych dystansów, by dotrzeć w ciekawe miejsca.  Jak ułożyła się nasza kubańska trasa i gdzie w naszej ocenie warto się zatrzymać na dłużej?

Plan podróży

Na Kubie spędziliśmy 15 dni na przełomie lutego i marca, a nasz plan podróży wyglądał następująco:

Hawana (3 dni) – Viñales (4 dni) – Cienfuegos (2 dni) – Trinidad (2 dni) – Playa Larga (1 dzień) – Hawana (3 dni)

W tym czasie spokojnie można oczywiście zobaczyć więcej niż my, ale ponieważ Kubę zostawiliśmy sobie na koniec naszej półrocznej podróży, woleliśmy odwiedzić mniej miejsc, za to w dużo bardziej spokojnym trybie. Bardziej napięte plany podróży na 2 i 3 tygodnie znajdziesz na blogach Gadulec i Gdziewyjechac.pl.

Hawana – minimum 3 dni

Hawana, od niej zaczyna się przygoda. Jak w soczewce skupia kubańskie kontrasty. Ciasne, stare autobusy wloką się obok nowoczesnych samochodów i wymuskanych starych amerykańskich bryk w Habana Vieja. Zadbane hotele i odrestaurowane budynki sąsiadują  z dzielnicami pełnymi zaniedbanych bloków i brudnych chodników. Zjesz za grosze lub zapłacisz jak w Europie zachodniej w eleganckich restauracjach. By przywyknąć i zajrzeć nieco głębiej w naturę Hawany potrzeba czasu.

Nocleg: Couchsurfing (tak, na Kubie też działa, ale o prawdziwy Couchsurfing nie jest łatwo)

O Hawanie przeczytasz więcej w osobnym wpisie.

Viñales  – 3 dni i więcej (jeśli lubisz trekking)

Odniosłam wrażenie, że w Viñales można spotkać więcej turystów niż miejscowych. Samo miasteczko jest niewielkie, przechodzi się je wzdłuż i wszerz w niespełna godzinę. Ale ogromnym jego atutem jest bliskość parku narodowego (Valle de Viñales) – buchający zielenią, poprzetykany poletkami, ze skalnymi przejściami i znakomitymi ściankami wspinaczkowymi. Szlaki nie są oznakowane, ale nie trzeba korzystać z przewodnika, którego usługi wielokrotnie nam doradzano. Żeby się nie zgubić wystarczy rozwaga i podstawowa umiejętność orientacji w terenie. Jeszcze łatwiejszą opcją jest podążanie wydeptaną ścieżką, która w końcu nas gdzieś doprowadzi. Na szlaku spotyka się mnóstwo konnych wycieczek, które również sami rozważaliśmy. Jednak z powodu ich niezwykłej popularności i widoku zmizerniałych koni teren parku eksplorowaliśmy pieszo. Po drodze można się natknąć na uprawy tytoniu i posłuchać o tym, jak wyrabiane są z niego słynne cygara. Oczywiście można je na miejscu kupić, ale warto najpierw zorientować się w ich cenach na bazarach, czy u ulicznych sprzedawców.

Idealnym środkiem transportu w tym regionie byłby rower, jednak nigdzie nie mogliśmy znaleźć żadnej formy fotelika czy przyczepki dla Alicji. Poruszaliśmy się więc pieszo lub transportem publicznym.

Wycieczki po Viñales skupiają się na kilku punktach widokowych umiejscowionych tuż przy luksusowych hotelach, okolicznych pustyniach i barwnym muralu (Mural de la Prehistoria). Ten ostatni punkt można sobie spokojnie odpuścić, a z punktów widokowych wybrać po prostu jeden. O wiele ciekawsze są jaskinie chociaż i w takim miejscu czasem trzeba swoje odstać w kolejce. Zwiedzanie Cueva del Indio nie trwało długo, ale tuż przed przeprawą łodzią motorową musieliśmy dołączyć do długiego ogonka oczekujących. Kilkadziesiąt minut czekania na kilka minut przejażdżki z komentarzem przewodnika mimo wszystko warte jest poświęcenia.

Więcej o atrakcjach Viñales przeczytasz w tym artykule u Wędrownych Motyli.

Polecany nocleg: Casa Iliana y Albe (casa particular) – za pośrednictwem Airbnb (odbierz 100zł na pierwszy nocleg)

Transport z Hawany do Viñales: Taxi colectivo – 40 CUC za 3 miejsca, alternatywnie można jechać autobusem Viazul (12 CUC za osobę, 6 CUC za dziecko).

Cienfuegos – 1-2 dni

Z jednej strony Cienfuegos ma Parque Jose Marti będący centralnym i najładniejszym punktem miasta, w którym z chęcią zostaje się na dłuższą chwilę. Z drugiej – poza parkiem, deptakiem (Malecon de Cienfuegos) i zaniedbanym Punta Gorda, nie ma w mieście nic szczególnie interesującego. Naszym zdaniem nie warto specjalnie się tu wybierać, a na krótki przystanek w drodze do Trinidadu czy na wschód wyspy w zupełności wystarczy jeden pełny dzień.

Polecany nocleg: Las Gemelas (casa particular) za pośrednictwem Airbnb (odbierz 100zł na pierwszy nocleg)

Transport z Viñales do Cienfuegos: Viazul – 32 CUC za osobę

Trinidad – minimum 3 dni

W Trinidadzie można przesiedzieć nawet tydzień. Czas wypełni nie tylko poznawanie miasta, ale również jego okolic, jak chociażby Playa Ancon, plantacja Manaca czy park Topes de Collantes. Ale tam nie dotarliśmy, zarówno z powodu ograniczeń czasowych, jak i panujących upałów. Skupmy się więc na mieście. Najlepiej wspominamy szwędanie się po bocznych uliczkach, gdzie ni stąd ni zowąd pojawiają konie, czy dzieciaki bawiące się  najlepsze przed swoimi skromnymi parterowymi domkami. Im bliżej największych atrakcji i centrum Starego Miasta, tym więcej turystów przybywających tu całymi grupami. Znika obraz życia codziennego mieszkańców miasta.

Na drugim miejscu plasuje się zachód słońca obserwowany ze schodów przy Casa de La Musica z mojito w ręce, przy akompaniamencie kubańskiej kapeli. Na uwagę również zasługują:

  • Museo Historico Municipial – kiedy zmęczy wystawa historyczna opiewająca rewolucję jest jeszcze wieża, z której rozpościera się cudny widok na całe miasto,
  • Plaza Mayor – gwarantowana dawka cienia i odrobina zieleni,
  • Museo de Arquitectura Colonial z pięknymi wnętrzami i paniami sprzedającymi zbiory powszechnie dostępnych w obiegu banknotów kubańskich.

Polecany nocleg: Hostal Fernando y Mayan (casa particular) za pośrednictwem Airbnb (odbierz 100zł na pierwszy nocleg)

Transport z Cienfuegos do Trinidadu: taxi colectivo – 7 CUC za osobę (w opcji „sardynki” 🙂 )

Playa Larga – 2-3 dni

Zanim ze spokojnej Playa Larga wykurzyły nas do Hawany dolegliwości zdrowotne Ali, zdążyliśmy posiedzieć na opustoszałej plaży i zaliczyć kilka spacerów po niezwykle spokojnej okolicy. Ale Playa Larga to nie tylko piasek i morze, ale również świetna baza wypadowa, na przykład do rezerwatu przyrody na Półwyspie Zapata. Niestety względy zdrowotne zmusiły nas do szybszego powrotu do Hawany.

Polecany nocleg: Casa Encanto (casa particular) za pośrednictwem Airbnb (odbierz 100zł na pierwszy nocleg)

Transport z Trinidadu do Playa Larga: Viazul – 12 CUC za osobę

Z Playa Larga do Hawany: taxi colectivo – 50 CUC (3 miejsca)

 


15 dni i 5 miejscowości można nazwać zaledwie wstępem do Kuby. Poza nimi jest przecież jeszcze całe południe wyspy, gdzie nie dociera już tak wiele turystów.  W planie nie zmieściły się również plaże, podobno równie piękne, jak i nieprzystępne dla przeciętnego Kubańczyka (jak Varadero, czy wyspa Cayo Coco). Na tych ostatnich w ogóle nam zresztą nie zależało. (Może dlatego nie spotykaliśmy wyłącznie  uśmiechniętych i roztańczonych ludzi w pięknym otoczeniu? Polecamy wpis Planeta Kuba)

Żeby wyrobić sobie własną opinię na temat Kuby chcieliśmy ją najpierw zrozumieć. Ale podróż kończyliśmy zaledwie na początku tej drogi. Kuba po prostu potrzebuje więcej czasu.


W kolejnych wpisach poruszymy kwestie praktyczne dotyczące wyjazdu na Kubę. Zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera (poniżej). Jeśli masz już teraz jakieś pytania, pisz śmiało w komentarzu, a odpowiedzi zamieścimy w kolejnym wpisie.

Tagi
POWIĄZANE WPISY
Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Kategorie

Newsletter

Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb