Dania Europa

Kopenhaga

-
6 czerwca 2015

Jak dotąd z krajów skandynawskich byliśmy jedynie przelotem w Szwecji. I choć pobyt był niezwykle krótki to pozostawił w nas wspomnienie przekroczenia budżetu trzydniowego wypadu do Tallina i mroźnej, nieprzyjaznej aury, podczas gdy w Polsce na dobre gościła już wiosna.

Pewnie nie trafilibyśmy tak szybko po raz kolejny na północ – do Kopenhagi, gdyby nie możliwość taniego przelotu do szwedzkiego Malmo, skąd do stolicy Danii można się dostać busem w niecałą godzinę malowniczą trasą cieśniny Oresund.

Do tego mieliśmy duże szczęście znaleźć w tym okresie (jak się okazało długiego duńskiego weekendu) couchsurfingową rodzinę gotową przyjąć naszą trójkę. Oprócz bardzo sympatycznych gospodarzy, mieliśmy również okazję poznać ich urocze zwierzaki.

 

 

Mając z głowy podstawowe zmartwienia dotyczące transportu i zakwaterowania mogliśmy skupić się na poznaniu miasta – bez żadnego wstępnego planu i trochę po omacku. Kopenhaga należy jednak do niewielkich stolic, właściwie wystarczy zwykła mapa rozdawana pod Ratuszem i parogodzinny spacer by dotrzeć do najważniejszych punktów.

My pozwoliliśmy sobie jeszcze nieco pokluczyć po urokliwych bocznych uliczkach szukając wytchnienia od tłumów na głównych turystycznych szklakach miejskich. Chwilami mieliśmy wrażenie, że pomysł przyjazdu do stolicy Danii miała oprócz nas również większość Duńczyków i Niemców.

 

Kopenhaga okazała się dobrym kierunkiem na weekendowy kierunek rodzinnych podróży. Podróżuje się tutaj łatwo i przyjemnie, do czego przyczynia się dobra sieć połączeń kolei miejskiej. Do szerokich wagonów zapakujemy z łatwością wózek czy rowery. Podobnie jak bezobsługowe metro, które równie skutecznie spina końce miasta. Niestety jest to jednocześnie dosyć kosztowne rozwiązanie.

 

Parki rozrywki

Rarytasem dla dzieciaków – i nie tylko – są z pewnością parki rozrywki. Jednym z najbardziej znanych jest Tivoli znajdujący się niedaleko głównej kopenhaskiej stacji kolejowej. Oferta parku jest na tyle szeroka, że zapewne trzeba zarezerwować cały dzień na skorzystanie z większości atrakcji. Zdecydowaliśmy, że wrócimy jeszcze w to miejsce kiedy Maja dorośnie, bo choć park szczyci się ofertą dla zwiedzających w każdym wieku to jednak w większości przeznaczony jest dla nieco starszych niż dwulatek odbiorców. Warto rozważyć tą kwestię mając świadomość tego, że sporo zapłacimy już za sam wstęp a za wybrane atrakcje musimy jeszcze dodatkowo płacić.

Zamiast Tivoli wybraliśmy się więc do Bakken (Dyrehavsbakken) – lunaparku znajdującego się pół godziny pociągiem z centrum Kopenhagi. Prowadzi do niego droga przez las, z dala od gwaru miasta. Za wstęp nie jest naliczana żadna opłata, płacimy dopiero decydując się na konkretne atrakcje, których dla maluchów, nawet tych najmniejszych, jest całkiem przyzwoity wybór.

 

Ciekawą opcją dla maluchów są również sklepy Lego, umiejscowione głównie w okolicy centrum. Nie są to jednak zwyczajne punkty sprzedaży, ale jednocześnie place zabaw dla lego-zapaleńców w każdym wieku. Nieco dalej odnajdziemy Muzeum Narodowe, które poza ofertą dla dorosłych posiada do dyspozycji najmłodszych Muzeum Dziecięce, gdzie dzieciaki mogą wszystkiego dotykać i używać do własnych pomysłów na zabawy.

 

Kopenhaga to z pewnością ciekawy weekendowy kierunek, o ile kapryśna pogoda północy Europy nie pokrzyżuje nam planów. A jeśli zależy nam na tym by nie wrócić z pustymi kieszeniami, warto wcześniej poświęcić dłuższą chwilę na dokładniejsze zaplanowanie kosztów wyjazdu.

Tagi

16 czerwca 2015

POWIĄZANE WPISY
Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Kategorie

Newsletter

Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb