Czechy Europa

Brno i okolice czyli rodzinny weekend na Morawach

-
16 maja 2017

Zielone wzgórza, bezkresne łąki, widoki na plantacje winorośli i trasy wręcz idealne do wypraw rowerowych i pieszych. Nie wiem jak to możliwe, że wcześniej tu nie dotarliśmy. Może dlatego, że nie docenialiśmy potencjału naszych południowych sąsiadów, kojarząc Czechy z zabawnym (dla Polaków) językiem, knedlikami i piwem. A przecież Morawy mają to, czego zwykle szukamy w kilkudniowych rodzinnych podróżach: spokój, piękną przyrodę, dobre smaki i sympatycznych ludzi. Jedynym minusem było to, że po takim weekendzie naprawdę nie chciało nam się wracać na Śląsk…

Jak zwiedzaliśmy Brno…

Zwykle nie poświęcamy wiele czasu na zwiedzanie miast. Męczy nas hałas, zgiełk i brud. Wyrastające spośród morawskich wzgórz Brno nie jest tak przytłaczające. Zamiast paru godzin spędziliśmy więc w mieście niepostrzeżenie cały dzień. Nie tylko ze względu na nasze niespieszne tempo zwiedzania i przelotne ulewy, ale również dlatego, że w Brno wcale nudne nie jest i potrafi zaskoczyć. Kilka dowodów poniżej.

Ossuarium przy Kościele św. Jakuba, uważane za drugie co do wielkości w Europie. Podobne widzieliśmy dotąd w Portugalii (Evora, Kaplica Kości).

Podziemia klasztoru Kapucynów z mumiami mnichów.

Dla równowagi mrocznych klimatów tuż obok można rzucić okiem na ciekawą ekspozycję miniatur wsi morawskiej.

Spacer po mieście, czyli place, krokodyl i dziwaczny zegar astronomiczny.

Zegar astronomiczny. Dużo łatwiej odczytać godzinę z zegara na jednej z okolicznych wież 😉

Widok na miasto: wzgórze Petrov z katedrą św. Piotra i Pawła i zamek Spilberk. O tej porze roku otaczający go park pełen był kwitnących bzów i kasztanowców. Po drodze na górę można zrobić przerwę mniejszym podróżnikom na placach zabaw.

Poza centrum – zapora brneńska. Dostępu do morza nie ma, jest jego namiastka. Świetnym miejscem na dłuższy przystanek są okolice zapory brneńskiej na rzece Svratce, kilka kilometrów od centrum Brna.

Jaskinie krasowe

Kierując się na północ od Brna krajobraz zaczyna przypominać Jurę Krakowsko-Częstochowską. Na chronionym obszarze Krasu Morawskiego szczególnie oblegane są jaskinie. Spośród ponad 1600 udostępniono pięć: Punkevní, Vypustek, Sloupsko-šošůvské, Katařinská, Balcarka. Największą popularnością cieszy się pierwsza z nich z przepaścią Macocha. W czasie naszej obecności bilety nie były już dostępne, musiała nam wystarczyć Jaskinia Katarzyńska (Katařinská). Można zwiedzać ją nawet z tak maleńkimi dziećmi jak nasza Ala, a sama trasa nie jest wymagająca ani czasochłonna.

Czeski film i wino

Czechy kojarzą się z dobrym piwem. A przecież na Morawach powstają przede wszystkim aromatyczne wina. Po wieczornym seansie z czeskim filmem Bobule wraz z naszymi gospodarzami ruszyliśmy śladem głównego bohatera do morawskich miasteczek, gdzie mieszkańcy trudnią się uprawą winorośli i produkcją wina. Możliwe zwiedzanie plantacji i winnic połączone z degustacją, po której na pewno nie opuścimy miejsca bez choćby jednej butelki.

 

Okolice Strachotina

Tak, w tych beczkach można spać!

W Klentnicach warto wybrać się do Cafe Fara

Pomimo nawet największych walorów Brna i okolic tak dobrze spędzonego czasu w Czechach nie byłoby, gdyby nie Couchsurfing. To dzięki niemu dwa lata temu po raz pierwszy spotkaliśmy Ladislava i Janę, kiedy to my byliśmy gospodarzami. Trafiając pod ich dach dostaliśmy nie tylko miejsce do spania, ale o wiele więcej – niezwykłą gościnność, życzliwość i wspólnie spędzony czas. Takie długotrwałe znajomości to prawdopodobnie najlepsza rekomendacja społeczności Couchsurfingu (jeśli to dla Ciebie nowy temat, więcej dowiesz się w tym wpisie).


Piękno regionu Moraw Południowych doskonale oddają zdjęcia Anity Demianowicz i Łukasza Kędzierskiego  – sprawdź, a wkrótce zaczniesz planować wyjazd na Morawy 😉

Liczymy, że kolejnym razem na Morawy wybierzemy się już z rowerami i niespiesznie zwiedzimy południową (najbardziej malowniczą) część regionu.

 

Tagi
POWIĄZANE WPISY
  • Imponujące 🙂 Z nami od jakiegoś czasu jeżdżą również dziecięce rowery ale czas i nasze na dach zapakować by takie piękne miejsca móc zwiedzać. Morawy idealne na takie wycieczki.

Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Wpisy wg daty
Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb

Newsletter

Znajdziesz nas również na: