Iran Świat

Iran – na głównym szlaku – Isfahan, Jazd i Sziraz

- 26 lipca 2017

Z biegiem czasu coraz bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że duże miasta nas męczą, a ich klimat średnio odpowiada temu, czego szukamy w podróżach. Z Teheranu zrezygnowaliśmy świadomie na rzecz mniejszych miejscowości, gdzie może nie było aż tylu atrakcji, ale za to większy spokój. Są jednak na głównym szlaku turystycznym Iranu miasta, których pominięcie byłoby niepowetowaną stratą. To bez wątpliwości Isfahan, Jazd i Sziraz, z których każde jest inne, lecz wszystkie można śmiało określić pięknymi wizytówkami Iranu.

Isfahan

Numerem jeden w Isfahanie jest bez wątpienia wpisany na listę UNESCO Plac Nagsh-e-Jahan. Trzeba przyznać, że rozmach, z jakim to miejsce zaprojektowano robi duże wrażenie. Na imponującym rozmiarem placu z umieszczonymi centralnie fontannami, na pierwszy plan wysuwają się dwa meczety. Meczet Sheikh Lotfollah określa się mianem perły architektury irańskiej. Do wnętrza prowadzi korytarz wyłożony turkusowymi płytkami, raz po raz oświetlony wąskimi strumieniami światła dziennego. Tym większy podziw budzi przestronna sala modlitewna (musalla) z wysokim sklepieniem, pięknymi zdobieniami i kaligrafią.

 

Nieco dalej w południowej części placu mieści się niemniej spektakularny Meczet Szacha (zwanego też Meczetem Królewskim, czy Meczetem Imama) z rozległym dziedzińcem, czterema ejwanami i salą modlitw z górującą nad nią kopułą.

Tuż przy meczetach można wpaść na wiekowy bazar (Bazar-e Bozorg) ciągnący się przez dwa kilometry i stanowiący łącznik starego miasta z jego nowszą częścią.

Poza islamskimi akcentami Isfahan pokazuje zupełnie inny charakter w dzielnicach ormiańskiej (Jolfa) i żydowskiej. Nie udało nam się zbyt wiele w nich zobaczyć, zatrzymała nas couchsurfingowa gościna w miasteczku Zarrinszahr.

Isfahan znany jest również z mostów na rzece Zajande Rud. Wieczorem, gdy upał nie daje się już tak we znaki, na Moście 33 Łuków panuje zgiełk, a pobliskie trawniki i ścieżki przeistaczają się w miejsce spotkań.

Jazd

Mówienie o Jazdzie w kategoriach Starego Miasta jest niedopowiedzeniem. Mamy tutaj bowiem do czynienia z bardzo Starym Miastem, liczącym ok. 3000 lat. Spacer labiryntem wąskich uliczek jest jak podróż w przeszłość. Podobnie jak w Kaszanie w najstarszej części miasta domy zbudowano z suszonej cegły, do dziś można podziwiać trwałość tego na pozór prymitywnego budulca.

Imponującym jest to, że spieczony słońcem i położony pomiędzy dwiema pustyniami Jazd z wody uczynił swój atut. Jak można ją zdobyć w tak nieprzyjaznych warunkach? Tego można dowiedzieć się zaglądając do Muzeum Wody, gdzie dowiedzieliśmy się jak działają kanaty. Między innemu dzięki tej starożytnej metodzie „zdobywania” wody, w perskich ogrodach – na przykład Dolat Abad – nie brakuje fontann i kanałów wodnych.

 

Good Thoughts, Good Words, Good Deeds

Nie trzeba wspominać, że podobnie jak w innych irańskich miastach w Jazdzie zwiedzić można niejeden meczet, a wieczorem podziwiać kolorowe iluminacje. Ale przecież Iran nie zawsze był na wskroś islamski. Na długo zanim w ogóle islam się na tych ziemiach pojawił, rozkwitem cieszył się zaratusztrianizm (zoroastrianizm) – religia monoteistyczna, którą uznaje się za najstarszą egzystującą na świecie. Nieliczni już dziś zaratusztrianie (zoroastrianie) kultem otaczają ogień, którego płomień bezustannie podsycany jest w Świątyniach Ognia. Jednakże miejscem licznych pielgrzymek i jedną z najważniejszych świątyń jest Chak Chak, około 70km od Jazdu. Uznaje się, że płonie w niej podsycany bezustannie przez 1500 lat ogień. Obecnie obowiązek ten ciąży na jedynym mieszkańcu góry, wejście na którą możliwe jest wyłącznie pieszo. Wycieczkę do Chak Chak łączy się często z wizytą w Kharanaq, gdzie mieszczą się ruiny zamieszkanego niegdyś przez zaratusztrian miasta.

Sziraz

Sziraz zdaje się bardzo dynamicznym i nowoczesnym irańskim miastem. Zdaje się, bo zatrzymaliśmy się w nim na zaledwie na jeden dzień w oczekiwaniu na kupiony na ostatnią chwilę lot na zachód kraju. Ograniczeni byliśmy nie tylko czasem, ale również wyjątkowo upalną pogodą z temperaturą sięgającą ponad 40 stopni.

Zwiedzanie meczetów, których w Iranie pod dostatkiem może po czasie wydawać się nużące. Ale wbrew pozorom jest wśród nich różnorodność, która potrafi zachwycić nawet jeśli widziało się wiele irańskich meczetów. W Szirazie polecić trzeba Meczet Nasir Al Mulk, gdzie najlepiej wybrać się wczesnym porankiem. Wówczas za sprawą wpadającego przez kolorowe witraże światła słonecznego, wnętrze staje się wielobarwne. Ponieważ nam nie udało się wstać wystarczająco wcześnie zastany efekt był o wiele mniej spektakularny, choć dziewczyny i tak były zachwycone.

 

Spośród rozlicznych pozostałych budowli religijnych w Szirazie, wybraliśmy się do Sanktuarium Ali Ibn Hamza. Zanim olśniło nas jego lustrzane wnętrze, wstąpiliśmy na herbatę i ciasteczka prowadząc przy tym miłą konwersację z pracownikami punktu informacyjnego tuż obok.

 

Podążanie irańskim szlakiem turystycznym jest łatwe i wygodne. Dla nas było przede wszystkim niezmiernie pouczające. Uzmysłowiło nam również jak wiele kontrastów i różnorodności jest w kraju, gdzie wszystko zdaje się mieć narzuconą jedną normę i miarę. Zrozumieliśmy to na przykładzie zróżnicowania wewnątrz samych miast, takich jak Isfahan, Jazd czy Sziraz. A po czasie również w zestawieniu nowoczesności tego głównego szlaku z północno-zachodnim Iranem.


Informacje praktyczne

Transport:

  • Do Zarrinshahr jechaliśmy z Kaszanu taksówką (ok. 300km), z postojem w Abyaneh na kilka godzin. Cena $70.
  • Do Jazdu jechaliśmy z Varzaneh – taksówką do Nain (40zł), następnie autobusem do Jazd (ok. 3 godzin, 50zł)
  • Do Sziraz jechaliśmy z Jazdu taksówką (450km), zatrzymując się po drodze na kilka godzin w Persepolis. Cena $100.

Noclegi:

  • Isfahan – spaliśmy w Zarrinshahr, 30km od Isfahan (45 minut jazdy), u rodziny w ramach Couchsurfingu,
  • Jazd – Couchsurfing + Silk Road Hotel ($40 za noc, pokój 3 os., ze śniadaniem),
  • Sziraz – Couchsurfing.

Bilety wstępu:

  • Do największych meczetów w Isfahanie wejście kosztuje 200000 IRR (ok. 20zł). Ceny biletów niestety poszły mocno w górę w ostatnich latach.
  • Ogrody Dolat Abad w Yazd – 200000 IRR (ok. 20zł)
  • Meczet Nasir Al Mulk – 200000 IRR (ok. 20zł)
  • Sanktuarium Ali Ibn Hamza – 50000 IRR (ok. 5zł)

 


 

Zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera, by otrzymywać listy z podróży oraz informacje mailowe o nowych wpisach na blogu.

TAG
POWIĄZANE WPISY
  • dookolaglobu.pl

    nasz ostatni couchsurfer opowiadał nam o wyjątkowości Iranu, teraz jeszcze Wy… 😉 Chyba nie mamy wyboru i musimy się tam w końcu wybrać 😉