Czytelnia

„Busem Przez Świat. Australia za 8 dolarów” – recenzja książki

- 13 grudnia 2016

Australia wciąż jest poza naszą listą wymarzonych kierunków, przede wszystkim z powodu powszechnej opinii na temat wysokich kosztów podróży. Skoro na świecie jest tyle ciekawych miejsc, które chcemy odwiedzić, zdecydowanie wolimy podróżować taniej. Karol Lewandowski, autor projektu Busem Przez Świat, w swojej najnowszej książce „Australia za 8 dolarów” dowodzi jednak na przykładzie własnej przygody, że podróż po Australii nie musi rujnować budżetu.

8 dolarów australijskich – takim budżetem dziennie dysponowali uczestnicy wyprawy do Australii. „Wyprawa” nie jest tutaj słowem na wyrost, bowiem po Australii poruszali się starym busem Volkswagenem T3 (zwanym Supertrampem), którego na Antypody przetransportowali z Polski.

Książka jest sprawozdaniem z fantastycznej, kilkumiesięcznej podróży po Australii. Chociaż nie jest przewodnikiem, obfituje w informacje praktyczne dotyczące nie tylko samej Australii, ale także planowania i przygotowania całej podróży, w tym pozyskania środków na wyprawę od sponsorów. Sporo uwagi poświęcono również kwestii transportu busa oraz jego specjalnego wyposażenia. Każdy, kto planuje podróż po Australii, zwłaszcza samochodem, z pewnością znajdzie w książce mnóstwo pomocnych informacji.

Książkę czyta się łatwo i szybko, za sprawą dość prostego języka, jakim jest napisana. Może to być postrzegane jako wada, ale zapewne taki miał być charakter książki. W mojej ocenie, mile widziane byłyby nieco głębsze historie z podróży, zwłaszcza dotyczące ludzi, którzy często stanowią zaledwie jej tło.

Czego najbardziej brakuje w „Australii za 8 dolarów” to wyższej jakości zdjęć w wydruku. Blog „Busem Przez Świat” pełen jest świetnych obrazów i patrząc na blade zdjęcia w książce czuję spory niedosyt. Na szczęście zostaje to zrekompensowane „interaktywnością” książki i licznymi odnośnikami z kodem mozaikowym (QR code) do materiałów audiowizualnych, które świetnie uzupełniają treść.

„Busem Przez Świat. Australia za 8 dolarów” można zamówić m.in. w księgarni labotiga.pl lub wydanie z autografem w sklepiku autora – sklepzpodrozy.pl.

KONKURS

Dla naszych czytelników mamy do rozdania 2 egzemplarze książki. Aby otrzymać jeden z nich, napisz w komentarzu pod wpisem kilka słów o swojej wymarzonej podróży samochodem. Konkurs trwa do czwartku, 15 grudnia 23:59. Autorów najciekawszych odpowiedzi nagrodzimy książką „Australia za 8 dolarów”.

Tagi
POWIĄZANE WPISY
  • Oj nam się marzy rodzinna podróż kamperem przez Europę. Takie szwendanie się bez pośpiechu i konkretnego planu. Od Polski do Portugalii, żeby było coraz cieplej i cieplej, i żeby na koniec na krańcu Europy dzieciaki mogły się wyszaleć na plaży 🙂

  • Magda

    Od zawsze marzyła mi się podróż Volkswagenem T2, popularnie zwanym ogórkiem. Taka, w której ma się nieograniczony czas, gdzie można przeciągnąć się leniwie o wschodzie słońca, otworzyć mapę (albo i nie) i wybrać kolejny punkt podróży. Lubię się zgubić w nowych miejscach, bo to często odkrywa karty, których nie sposób znaleźć w najlepszych przewodnikach. W tej podróży nie było by konkretnego celu na mapie, bo najważniejszą podróżą była by ta, w której można poznać samego siebie, otworzyć się na nowych ludzi, stanąć twarzą w twarz z własnymi słabościami, zaprzyjaźnienie się z nieprzewidywalnymi sytuacjami i przede wszystkim czerpanie z tego ogromnej radości i satysfakcji.
    Nie mam T2 ale mam skarbonkę cierpliwie przyjmującą kolejne „dostawy” PLN, mam marzenia czekające na realizację i odwagę, by to osiągnąć 🙂

    • Pięknie to napisałaś! Aż sam bym ruszył w taką podróż ogórkiem… Książka jest Twoja! A zabierzesz nas jak już skarbonkę na T2 zapełnisz? 😉

      • Magda

        wow! dziękuję 🙂 dla Was miejsce zawsze się znajdzie 🙂

  • Cholera ! I tu mam problem, bo myśląc wymarzona podróż moim oczom ukazuje się – ROWER. To jest środek lokomocji, którym chciałbym zwiedzić świat. No ale nie o tym konkurs. Załóżmy, że mam samochód, którym nie boję się wyruszyć w świat. Hmm, pewnie celem byłyby Bałkany. Tak, właśnie ta część, ale nie te kraje pełne turystów. Mojemu sercu bliższe są miejsca dzikie, albo jak najmniej uczęszczane. Albania, Macedonia, Serbia, to piękne kraje, niedoceniane, ale jak to mówią – więcej będzie dla mnie 😉 Takie ot marzenie 🙂

  • Agata

    A my właśnie jesteśmy już w trakcie planowania podróży do Australii w przyszłym roku. Z dwójką dzieci (chłopców 5 lat i rok) idealnym rozwiązaniem jest dla nas kamper. Konkretna trasa jest jeszcze niesprecyzowana, ale na pewno będzie to Australia Zachodnia. Początek w Perth, gdyż mam tam rodzinę. Potem chcemy wynająć samochód i ruszyć niespiesznie w nieznane. Trochę po australijskich czerwonych bezdrożach, trochę wzdłuż wybrzeża. To drugie głównie pod kątem dzieci, gdyż dla nich dzień bez plaży dniem straconym 🙂 A i rodzice mają wtedy chwilę dla siebie… Już się nie mogę doczekać tej samochodowej wolności…. Zatrzymujemy się, gdzie akurat mamy ochotę… Po drodze kangury i bezkresna przyroda. Nie ukrywam, że chętnie zapoznałabym się z koncepcją Australii busem za 8 dolarów 🙂 Bo koszty to faktycznie jest największa blokada tego wyjazdu…

    • Świetna sprawa taki road trip po Australii, zwłaszcza z dziećmi. Z książką mamy nadzieję będzie Wam łatwiej planować 😉 Zaraz napiszę Ci maila z prośbą o adres. Pozdrawiamy!

      • Agata

        Dziękuję 🙂

Asia, Łukasz, Maja i Alicja Kasperek

Cześć! Jesteśmy rodziną, która nie wyobraża sobie życia bez podróży. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku. Staramy się uciekać od rutyny i codziennego pośpiechu, więc gdy to tylko możliwe, pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Odkąd pojawiła się Maja, podróżujemy wyłącznie w pełnym składzie, bo tylko wtedy podróż może być naprawdę udana! A jak to się zaczęło, przeczytacie na stronie "O nas".

Szukaj
Wpisy wg daty
Airbnb
Airbnb

Zarejestruj się i odbierz 100zł na pierwszy nocleg z Airbnb

Newsletter

Znajdziesz nas również na: